Wspomnienie o Profesor Annie Pałubickiej

Rzeczowa, precyzyjna i wymagająca wobec siebie i innych, a jednocześnie wspierająca życzliwą radą i zawsze otwarta na rozmowę – tak została zapamiętana przez osoby, które miały przywilej napotkać Ją na swojej drodze

Profesor Anna Pałubicka od 1965 roku była związana z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Wtedy to z rodzinnego Pomorza Gdańskiego przyjechała do Wielkopolski na studia. Jej droga naukowa wiodła od etnografii, przez archeologię do filozofii. Z poznańskim ośrodkiem filozoficznym związana od 1970 roku, gdy rozpoczęła studia doktoranckie w Instytucie Filozofii, aż do 2017 roku, gdy przeszła na emeryturę.

W tym czasie wniosła istotny wkład w rozwój polskiej humanistyki. Różnorodność naukowych inspiracji oraz oryginalność Jej dociekań zaowocowała dorobkiem rezonującym w obrębie filozofii, kulturoznawstwa, antropologii kulturowej, archeologii i historii. Nie mniej istotna była działalność dydaktyczna Profesor Pałubickiej. Prowadziła zajęcia dla studentów oraz doktorantów z różnych dyscyplin. Przekazywała nie tylko wiedzę, ale również kompetencje odpowiedzialnego, jasnego myślenia o świecie.

Jej wiedza oraz autorytet w połączeniu z troską o kolejne pokolenia badaczy i badaczek sprawiały, że zawsze miała wokół siebie liczne grono uczniów. Kierując zakładami – wpierw Epistemologii, a następnie Filozofii Kultury – uczyniła z cyklicznego seminarium rytuał wspólnej pracy, który pozwalał innym rozwijać się, a następnie usamodzielniać. Wielogodzinne dyskusje toczone w jego trakcie były wyzwaniem zarówno intelektualnym, jak i fizycznym. Była to praktyka wymagająca, lecz szybko przynosiła obfite owoce.

Potrafiła nie tylko nadać kierunek dociekaniom naukowym, ale i zintegrować własny zespół. Gdy zachodziła taka potrzeba służyła radą i szczerą rozmową o życiu – zawsze z szacunkiem dla drugiego człowieka. Atmosfera Jej niewielkiego gabinetu numer 228 była niezwykle inspirująca i motywująca.

W książce „Gramatyka kultury europejskiej” diagnozowała jak doszło do tego, że współcześnie tak często brakuje nam poczucia sensu, znaczenia i rozumienia. Niewątpliwie bez Jej pomocy będzie trudniej przeciwdziałać tym kryzysom, ale jesteśmy przekonani, że dobrze przygotowała nas do samodzielnego stawienia czoła wyzwaniu.